Czy wiesz co pijesz? Czyli jak filtrować wodę

Kategoria: Ciekawy świat Opublikowano: piątek, 30 maj 2014 Mikołaj Kuroczycki

Większości z nas filtr do wody kojarzy się ze śmiesznie wyglądającym urządzeniem przykręcanym do kranu. Jest to jednak zaledwie jedno rozwiązane z bardzo szerokiego wachlarza możliwości filtrowania tej życiodajnej cieczy.

 

Chociaż obecnie nie musimy interesować się czystością wykorzystywanej na co dzień wody, gdyż czynią to za nas odpowiednie instytucje państwowe, zwykle i tak podświadomie niepokoimy się o stan sanitarny tego, co pijemy i czym się myjemy. Staramy się nie pić "kranówki" bez przegotowania, podejrzliwie kontrolujemy zabarwienie wody wlewanej do wanny, a wielu z nas zakłada dodatkowe filtry, oczyszczające wodę używaną w kuchni do przygotowania jedzenia. Robimy to wszystko pomimo wielokrotnie powtarzanych zapewnień o czystości i higienie krajowych wodociągów.

 

Ten strach przed "zarazą z wody" jest głęboko zakorzeniony u ludzi na całym świecie. Kształtował się przez całe tysiąclecia, gdy z powodu fatalnych warunków higienicznych stale dochodziło do zanieczyszczeń wód pitnych. W czasach prehistorycznych, aby nabawić się poważnej choroby, wystarczyło napić się ze stawu, w którym utonęło jakieś zwierzę i bakteriami rozkładu skaziło cały zbiornik. Z nowszych dziejów warto wspomnieć, że cykliczne w poprzednich wiekach europejskie epidemie cholery wywołane były głównie zakażeniem wody w miejskich studniach i hydrantach.

 

Trzeba więc przyznać, że nasze dzisiejsze obawy nie są zupełnie bezpodstawne. Wiadomo, iż rurociągi doprowadzające wodę są stare i często nie do końca szczelne. Wiedzą o tym zwłaszcza mieszkańcy wsi czy podmiejskich osiedli, obserwujący kolejne interwencje służb naprawiających kanalizację. Dodatkowo należy brać pod uwagę obecny "dynamiczny" klimat, serwujący nam częste powodzie. Jeśli w miejscu naszego zamieszkania dojdzie do powodzi, wówczas woda w kranach może zostać skażona, np. chemikaliami z pobliskich zakładów, nawozami z okolicznych pól czy wylanymi ściekami kanalizacyjnymi. Nawet jeżeli nie grożą nam zarazki cholery, to w zanieczyszczonej wodzie mogą zmnaleźć się inne mikroorganizmy, odpowiadające za wiele chorób, np. czerwonkę albo pasożytniczą amebozę.

 

Na szczęście istnieją sposoby radzenia sobie z brudną wodą, które może zastosować każdy z nas.

      Pierwsze i najprostsze oczyszczenie wody polega na dwóch czynnościach: przesączeniu cieczy przez czystą szmatkę (np. bawełnianą koszulkę), w celu usunięcia z niej zanieczyszczeń o największych rozmiarach, a następnie przegotowanie. Ten podstawowy sposób pozwala wyeliminować z wody większość elementów szkodliwych dla człowieka.

      Prawdziwe problemy zaczynają się wtedy, gdy nie możemy przegotować wody pitnej (np. w przypdku jakiejś klęski żywiołowej odcięło nam w domu prąd oraz gaz lub jesteśmy na wycieczce z dala od siedzib ludzkich, bez możliwości rozpalenia ogniska itp.). Warto pomyśleć o takich sytuacjach, gdyż woda = życie. Bez jedzenia można przetrwać 2-3 tygodnie, bez wody tylko 2-4 dni. W pewnych warunkach skuteczne filtrowanie możliwe jest w zasadzie tylko dzięki specjalistycznym urządzeniom lub chemikaliom. Zwykle oferują je w sprzedaży dobre sklepy z profesjonalnym sprzętem turystycznym (dużym wyborem różnorodnych środków do uzdatniania wody dysponuje m. in. sklep internetowy outdoorzy.pl).

Najtańszym rozwiązaniem są specjalne tabletki chlorowe. Sposób ich użycia jest bardzo prosty i zazwyczaj polega po prostu na wrzuceniu odpowiedniej ilości tabletek do brudnej wody (dokładne instrukcje znajdują się na etykiecie producenckiej). Należy przy tym pamiętać, że przed dodaniem tabletki, zanieczyszczoną wodę najlepiej wstępnie przefiltrować, przepuszczając ją przez suchą szmatkę bądź papierowy filtr do kawy, aby usunąć brudy największe rozmiarowo. Cena tych tabletek waha się od 30 do 50 zł za opakowanie.

Drugim popularnym sposobem na oczyszczanie wody bez gotowania jest użycie specjalnego filtra, który dzięki swojemu składowi usuwa ponad 99% szkodliwych elementów, czyniąc wodę zdatną do picia. Skład takiego filtra często jest chronioną prawnie tajemnicą producenta. Choć filtry są droższym rozwiązaniem (cena od 100 zł w górę) niż tabletki chlorowe, okazują się jednak o wiele wygodniejsze w użyciu. Starczają też na dłużej. Odpowiednio konserwowane zachowują swoją przydatnośc przez dłuższy okres czasu.

 

Autor: (c) Mikołaj Kuroczycki