Chirurg z powołania, czyli ciekawostka z historii medycyny

Kategoria: Szerokie horyzonty Opublikowano: piątek, 05 wrzesień 2014 Renata Kuroczycka

W średniowieczu praca chirurga polegała głównie na obcinaniu chorych kończyn. Znieczulenia nie znano, więc zabiegi z reguły odbywały się „na żywca", przy czym pacjenta przywiązywano do specjalnego stelaża, aby nie mógł się ruszać podczas operacji.

Omdlenie z bólu było mile widziane – operowany nie cierpiał, a chirurg mógł spokojnie pracować. Do zatrzymania krwawienia oraz zapobieżenia zakażeniom, rany po cięciu wypalano gorącym żelazem i zalewano wrzącym olejem, zaś w charakterze pozabiegowego lekarstwa przeciwbólowego zwykle stosowano alkohol. Z uwagi na ten opresyjny charakter pracy, jak również wysoką śmiertelność pacjentów, średniowieczną chirurgię uważano za wyjątkowo poniżające zajęcie. Zabiegi wykonywali przede wszystkim cyrulicy, kaci i grabarze. Zawodowi lekarze omijali tę dziedzinę medycyny szerokim łukiem. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez wiele stuleci.

 

W XVI wieku pewien francuski fryzjer i golibroda, Ambroise Pare, zauważył, że golenie brzytwą powoduje u klientów sporą ilość ranek, które często zostają zainfekowane, podbiegając ropą. Zaczął zastanawiać się jak zlikwidować ten problem. Niczym alchemik wypróbowywał różne składniki i mikstury. Jednym z wynalazków była maść wykonana z terpentyny oraz olejku różanego. Zauważył, iż po zastosowaniu tego specyfiku skóra klientów dobrze się goi, a zakażenia są stosunkowo rzadkie. Wykorzystał swoje odkrycie do leczenia rannych żołnierzy. Pomysł okazał się znakomity. Pacjenci mniej cierpieli, nie mieli gorączki, zaś stan zapalny wyraźnie się zmniejszał.

Wkrótce fryzjer Pare został oficjalnym lekarzem wojskowym. Wziął udział w 20 kampaniach wojennych, podczas których zgromadził olbrzymie doświadczenie praktycznie. Odkrył na nowo jak ważną rolę odgrywa bandażowanie i podwiązywanie zranionych kończyn. Technikę tę znali już starożytni helleńscy i rzymscy lekarze, ale z biegiem czasu popadła ona w zapomnienie i przestała być używana. Pare ponownie dowiódł jej skuteczności.

 

Dzięki swojemu zaangażowaniu fryzjer Ambroise Pare stał się znanym lekarzem. Sprawił też, że chirurgia przestała być kojarzona jedynie z brutalną amputacją i uznano ją za poważną gałąż medycyny. W wieku 44 lat został oficjalnie przyjęty do Paryskiego Kolegium Lekarskiego. Był jedynym doktorem, który nie miał zawodowego wykształcenia medycznego i w ogóle nie znał łaciny.