Życie ze stresem

Kategoria: Rozwój osobowy Opublikowano: piątek, 27 kwiecień 2012 Renata Kuroczycka

Najprościej mówiąc stres to zaburzenie dobrego samopoczucia i równowagi wewnętrznej spowodowane jakimś określonym czynnikiem, wywołującym napięcie i silne emocje. Jako gatunek homo sapiens posiadamy podobną psychikę, toteż można wyodrębnić konkretne sytuacje stresowe, wspólne dla większości ludzi.

Okazuje się, że najczęstszymi przyczynami stresu są:

- konflikty z najbliższymi

- niepowodzenia w szkole lub w pracy

- przeciążenie obowiązkami

- oraz nierozwiązane problemy (stale odsuwane "na później").

Stres dopada zwykle osoby z nadmiarem ambicji, które żyją na wysokich obrotach i nie widzą nic poza postawionym sobie celem oraz tych ludzi, którzy nie potrafią odpoczywać.

   

Medycyna akademicka zna w zasadzie tylko jeden sposób walki ze stresem - lekarstwa uspokajające, obniżające poziom napięcia i niepokoju. Jest to jednak metoda doraźna, likwidująca jedynie objawy fizyczne i w końcowym efekcie prowadząca do uzależnień lekowych. O wiele ciekawsze propozycje dla ludzi żyjących w ciągłym stresie posiada w swym arsenale medycyna holistyczna (tzw. całościowa) oraz psychologia. Obie te dziedziny nauki główny nacisk kładą nie na likwidację objawów fizycznych, lecz na zrozumienie przyczyn stresu i ich ewentualną eliminację, co nierzadko wiąże się z koniecznością dokonania dużych zmian w dotychczasowym trybie życia. Przeprowadzone badania wykazały niezbicie, że właśnie to holistyczno-psychologiczne podejście przynosi największe korzyści i daje najlepsze efekty.

Świadomą terapię antystresową należy zacząć od wyznaczenia realistycznych celów. Dzięki uświadomieniu sobie, dokąd tak naprawdę dążymy, co chcemy w życiu osiągnąć i jakie konsekwencje będzie to miało dla nas oraz naszych najbliższych - będziemy w stanie określić czy temu podołamy, czy też cena ralizacji tych zamierzeń okaże się zbyt wysoka.

 

Zwykle wszystko sprowadza się do podstawowego problemu: kariera albo rodzina. Kto zdecydowany jest robić karierę zawodową, powinien zastanowić się nad sensem zakładania rodziny. Widywanie najbliższych tylko kiedy śpią, nikomu nie przynosi zadowolenia, za to zapewnia stałe konflikty ze współmałżonkiem i zupełny brak więzi z dziećmi. I na odwrót: ludzie, którzy na pierwszym miejscu stawiają rodzinę, muszą liczyć się z pewnymi ograniczeniami w swojej pracy, a także pogodzić z faktem, że stanowisko dyrektora może ich na zawsze ominąć.

(Problem wyboru kariery czy rodziny i jego konsekwencji został poruszony także w artykule Słoik życiowych priorytetów.)

 

Długotrwały stres ulega kumulacji i najczęściej przejawia się w dolegliwościach fizycznych: migreny, kłopoty z żołądkiem, nerwobóle, bezsenność, problemy z oddychaniem, dławienie w gardle, uczucie ciągłego zmęczenia, wrażenie przytłoczenia życiem i wiele innych objawów. Podobne dolegliwości mogą być oczywiście symptomem jakiejś choroby, jeśli jednak występują pomimo właścicwych wyników badań lekarskich, a jeszcze dodatkowo powtarzają się w pewnych określonych sytuacjach - wówczas niemal na pewno sygnalizują przeciążenie stresowe. Warto przy tym wiedzieć, że długo nierozładowany stres może prowadzić do stałego obniżenia nastroju, imulsywnej irytacji, niekontrolowanych wybuchów złości, a nawet otwartej agresji, z którymi sami nie jesteśmy sobie w stanie poradzić.

 

Istnieje kilka prostych, sprawdzonych i bezpiecznych metod relaksacyjnych, które pozwalają łatwiej wyjść ze stresu.

Słuchanie cichej, odprężającej muzyki - w tym wypadku najlepsza będzie ta muzyka, która pozwoli "wyciszyć się" i na parę chwil zapomnieć o kłopotach. Podczas słuchania trzeba myśleć o czymś przyjemnym i nie związanym z codziennymi problemami. Dobrze jest przy tym włączyć wyobraźnię - zobaczyć siebie w jakiejś wymarzonej sytuacji, w pięknym miejscu itp.

Oglądanie sympatycznych ("ciepłych") filmów - najlepiej komedii, przygodowych i familijnych. Śmiech to wspaniała odtrutka na zgryzoty. Parę minut szczerego śmiechu z powodzeniem zastępuje wizytę u psychoterapeuty. Dobry film potrafi skutecznie odciążyć psychikę.

Uprawianie sportu - wysiłek fizyczny znakomicie odrywa od codziennej rzeczywistości. Kiedy człowiek męczy się fizycznie, przestaje myśleć, a wówczas mózg odpoczywa.

Praca w ogrodzie, spacer po lesie - kontakt z przyrodą to jeden z najstarszych sposobów uspokojenia umysłu. Jesteśmy częścią świata natury i natura potrafi dać nam prawdziwe ukojenie myślowe.

Znalezienie hobby - kto ma hobby, ten ma własne, prywatne sesje psychoterapeutyczne. Doskonałe lekarstwo na chandrę i stres, to móc zająć się czymś, co się lubi.

Wolontariat - czyli dobrowolna, bezpłatna pomoc w fundacjach czy stowarzyszeniach działa odstresująco. Kontakt z osobami niepełnosprawnymi albo pacjentami hospicjów sprawia, że od razu zaczynamy doceniać to, co mamy, a nasze problemy wydają się małe i nic nieznaczące.

Terapie naturalne - wykorzystują różne aspekty naszego środowiska do celów leczniczych, aby pobudzić procesy samoregeneracji, np. aromaterapia (relaksacja zapachami), animalterapia (kontakt ze zwierzętami) itp. O tej metodzie można przeczytać więcej w dziale Terapie naturalne.

 

Z doświadczenia wiadomo, że stres można również odreagować, kupując sobie coś fajnego albo jedząc jakąś smaczną potrawę. Oba te sposoby mają jednak poważne wady: działają bardzo krótko i nadużywane prowadzą do uzależnienia od zakupów lub jedzenia. Poza tym psychologowie już dawno zauważyli, że "zajadanie" stresu czy zagłuszanie go kolejnymi sprawunkami absolutnie nie rozwiązuje sprawy. Wręcz odwrotnie - do konkretnego stresu dochodzi jeszcze poczucie winy z po-wodu obżarstwa albo zakupoholizmu. Następuje więc podwójna kumulacja sytuacji stresowych.

 

WAŻNE: życie ze stresem jest dla człowieka stanem naturalnym! Odkąd istnieje ludzkość ciągle borykaliśmy się z sytuacjami stersowymi. Konflikty rodzinne, choroby, waśnie międzyludzkie,  zazdrość / zawiść, zawiedziona miłość itd. - te czynniki stresogenne istnieją od zawsze. Są z nami od początku naszej cywilizacji. Trzeba więc nauczyć się z nimi żyć i umiejętnie je minimalizować, a jeśli to możliwe - eliminować. Pojedyncze stresy nam nie szkodzą, przez tysiące lat ewolucji organizm człowieka zdążył się do nich doskonale przystosować. Szkodzić zaczyna dopiero stres długotrwały, kumulowany przez większy okres czasu i w żaden sposób nie rozładowany. Wtedy właśnie ujawnia się jego destrukcyjna siła. Dlatego tak ważna jest umiejętność odpoczynku, relaksacji i wyciszenia.

Proste pogodzenie się z faktem, że jesteśmy zwykłymi ludźmi a nie superbohaterami, którym wszystko się udaje - może przynieść prawdziwą wolność. Nasze szczęście zależy od nas i naszego podejścia do życia. Jeśli zrozumiemy, że będziemy szczęśliwi także wówczas, gdy nie każdy plan uda nam się zrealizować i nie wszystkie marzenia spełnić - wtedy osiągniemy "spokój serca".