Gdy rzedną włosy...

Kategoria: Przydatne wiadomości Opublikowano: poniedziałek, 08 październik 2012 Renata Kuroczycka

Włosy to nieodłączny element dobrego wizerunku. Ich wygląd oraz gęstość są ważne zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Czasem jednak fryzura zaczyna się przerzedzać, a jej właściciel (czy właścicielka) z niepokojem obserwują postępujący ubytek włosów.

 

Mężczyźni mogą zacząć łysieć w bardzo różnym wieku. Niektórzy tracą włosy już jako nastolatkowie, inni dopiero gdy osiągną "lata średnie". Dla części panów strata włosów nie stanowi problemu, gdyż "goła" głowa po prostu im pasuje. Są niczym aktor Telly Savalas, grający słynnego detektywa Kojaka - łysy jako kolano koncentrat męskości. Pozostali jednak mocno przeżywają proces rzednięcia owłosienia, traktując go jako zapowiedź nadchodzącej starości. Przyczyną męskiego łysienia najczęściej jest hormon testostereon i jak na razie nie wynaleziono sposobu na opanowanie jego niszczycielskiego działania na fryzurę.

 

Dla kobiet przerzedzenie bądź utrata włosów stanowi jeszcze większy problem. Trudno czuć się atrakcyjną i zadbaną bez lśniących pukli. Lekarze szacują, że za ok. 60% przypadków kobiecego łysienia odpowiada menopauza. W okresie przekwitania znacznie spada produkcja żeńskich hormonów estrogenów, lecz proporcje męskich androgenów pozostają bez zmian. One właśnie są winne temu, że włosy na głowie robią się coraz cieńsze i rzadsze, za to pojawia się ich więcej w tzw. męskich rejonach: nad górną wargą, na nogach czy podbródku. Niektóre ubytki włosów można zamaskować odpowiednio dobraną fryzurą, jednak czasem są one tak duże, że zmiana uczesania już nie wystarcza.

 

Oczywiście wpływ na wypadanie włosów mogą mieć także inne czynniki, np. niektóre choroby (grzybica, łuszczyca, łupież, zaburzenia pracy tarczycy itd.), lekarstwa (np. antydepresanty), zbyt duży albo długotrwały stres, złe nawyki żywieniowe (np. za mało witamin, reakcja alergiczna itp.) lub niewłaściwa pielęgnacja (np. zbyt częste farbowanie albo inne zabiegi osłabiające cebulki i niszczące strukturę włosa).

 

Niezależnie od przyczyn łysienia, dla większości ludzi obu płci kłopoty z wypadającymi włosami oznaczają prawdziwy dramat życiowy. Ubytki owłosienia sprawiają, że dotknięte tym zjawiskiem osoby popadają w depresję, całkowicie wycofują się z życia oraz tracą poczucie własnej wartości. Zamykają się w domu, odsuwają od bliskich, ograniczają kontakty z innymi ludźmi. Zupełnie niepotrzebnie! Wiek XXI oferuje sporo możliwości zaradzenia problemowi łysienia.

Obecnie istnieje wiele sposobów na poprawienie kondycji włosów. Najogólniej można je podzielić na naturalne, chemiczne, chirurgiczne i fryzjerskie.
Metody naturalne – ich skuteczność jest największa przy problemach z włosami, wynikających ze złej pielęgnacji oraz błędów żywieniowych. Zalicza się do nich m.in.:

- zmiana sposobu odżywiania - odpowiednio dobrana dieta i suplementy witaminowe,

- masaż skóry głowy w celu pobudzenia aktywności mieszków włosowych (można wykorzystać specjalne olejki czy preparaty apteczne),

- wzmacniające płukanki ziołowe (np. z pokrzywy albo czarnej rzepy),

- maseczki i odżywki (np. z żółtka, oleju rycynowego itp.). 
Metody chemiczne – bazują na specjalnych środkach farmakologicznych przyjmowanych w postaci leków doustnych lub w formie dermatologicznych preparatów wcieranych w skórę głowy. Są stosunkowo skuteczne w przypadku łysienia na tle hormonalnym lub chorobowym.
Metody chirurgiczne – czyli wszelkiego rodzaju przeszczepy i transplantacje włosów. Charakteryzują się bardzo dużą skutecznością, ale niosą ze sobą pewną dozę ryzyka. Każdy przeszczep to ingerencja w żywy organizm, możliwe są więc różne powikłania pooperacyjne. Przy tym sam efekt zabiegu nie zawsze bywa przewidywalny i czasem nowa fryzura nie wygląda naturalnie.
Metody fryzjerskie – obejmują wiele różnorodnych usług, np. doczepianie pojedynczych pasm włosów w celu ogólnego zagęszczenia fryzury, dopinanie treski czy wykonanie peruki. Skutecznie maskują braki w owłosieniu, jednak ich główną wadą jest tymczasowość. Nie likwidują one problemu, a jedynie go ukrywają. Mimo to dobrze dobrana peruka, tupet czy treska są łatwe w użyciu i potrafią doskonale spełnić swoje zadanie.

W Polsce istnieją także wyspecjalizowane kliniki fryzjerskie, oferujące usługę tzw. niechirurgicznego uzupełniania ubytków włosów. Metoda ta, oparta na innowacyjnej technologii, proponuje zabiegi pozwalające trwale poprawić fryzurę. Pomaga w przypadku każdego łysienia chorobowego, utraty owłosienia po wypadkach komunikacyjnych oraz ubytku włosów w wyniku chemioterapii. Mogą z niej korzystać dorośli i dzieci, gdyż nie ma żadnych przeciwwskazań wiekowych ani zdrowotnych. Ten sposób cieszy się dużą popularnością wśród aktorów oraz piosenkarzy, a także ludzi ze świata biznesu i polityki, lecz wymaga pewnych środków finansowych.