Beskidy i Podbeskidzie pełne są historii o zbójnickich skarbach. To element lokalnego folkloru, w którym realne postacie dawnych rozbójników splatają się z magią, wierzeniami i ludową wyobraźnią. Choć trudno dziś potwierdzić, że w górach naprawdę spoczywają skrzynie pełne złota, opowieści o nich stały się nieodłączną częścią kultury i pamięci regionu.
Dla dawnych górali zbójnik nie był tylko bandytą. Często jawił się jako bohater ludowy, który wymykał się panom i urzędnikom, a łupami dzielił się z biednymi. Im bardziej zręcznie unikał prawa, tym częściej przypisywano mu magiczne zdolności:
– odporność na kule,
– umiejętność znikania we mgle,
– znajomość zaklęć ochronnych i tajemnych słów,
– a nawet pakt z duchami gór i lasów.
Wierzono też, że zbójnicy znali miejsca mocy – ukryte groty i szczeliny skalne, gdzie ziemia „oddycha” i gdzie łatwiej ukryć skarb tak, by nikt go nie odnalazł bez zgody „zaprzyjaźnionych” (lub przekupionych!) duchów.
Legendarne miejsca ukrycia skarbów
Góra Żar (Międzybrodzie Żywieckie)
Podobno zbójnicy zakopali tu skrzynie ze złotem. Skarbu ma strzec ognisty pies lub duch dawnego herszta. Ten duch – jak głosi legenda – lubi wypić, więc jeśli w noc burzową zobaczymy świetlistą postać chwiejącą się w mroku, poczęstujmy ducha czymś mocniejszym, może zdradzi, gdzie jest skarb J
Skrzyczne
Najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego to miejsce często wymieniane w zbójnickich podaniach. W szczelinach oraz jaskiniach mają spoczywać kufry ze zrabowanym srebrem i złotem. Niektórzy starsi górale twierdzą, że słyszą nocą dźwięk dzwonów i śmiech dawnych zbójów – znak, że nadal strzegą swego łupu.
Barania Góra
Jedna z najbardziej „zbójeckich” gór. Według legendy, w jej wnętrzu ukryte są ogromne skarby. Kamienne głazy zamykające wejścia do pieczar mają same się przesuwać w Noc Świętojańską, dając dostęp śmiałkom, którzy potrafią rozpoznać właściwy moment. Ale uwaga – jeśli ktoś wejdzie z chciwości, a nie z czystym sercem, skały zamkną się za nim na zawsze…
Żywiec i okolice Soły
W lasach i na stromych zboczach mówi się o zakopanych skrzyniach pełnych dukatów. Nocą pojawiają się tajemnicze „ogniki” – niektórzy wierzą, że to dusze zbójników wskazujące drogę, inni – że to zwodnicze płomyki, które prowadzą na manowce.
Między legendą a rzeczywistością
Choć skarby ze złota i srebra raczej pozostają w sferze legend, archeolodzy rzeczywiście odnajdywali w Beskidach ukryte skrytki: stare monety, fragmenty broni, elementy dawnych ozdób, a nawet przedmioty rytualne. Zwykle nie były to pozostałości po zbójnikach, ale po uciekinierach, wędrowcach czy handlarzach. Każde takie znalezisko działało jednak jak iskra dla ludowej wyobraźni. Bo przecież w górach, gdzie mgła snuje się między drzewami, a echo niesie dawne pieśni, łatwo uwierzyć, że pod kamieniem spoczywa skrzynia z dukatami, czekająca na tego, kto potrafi patrzeć sercem, a jego intencje są czyste i szlachetne.
Skarb jako symbol
W ludowej symbolice skarb to nie tylko bogactwo materialne. To także mądrość, odwaga i wolność – wartości, które dawni górale cenili wyżej niż złoto. Układali o nich piosenki, tęskniąc do prawdziwej „ślebody” (swobody, wolności). Dla współczesnych etnografów zbójnickie skarby wcale nie są zakopane w ziemi, lecz ukryte w opowieściach, które przetrwały do dziś.

