Słowianie pozostawili po sobie stosunkowo niewiele legend o grzybach w porównaniu z opowieściami o drzewach czy ziołach. Większość znanych dziś historii pochodzi z późniejszego folkloru ludowego, w którym na szczęście zachowały się ślady dawnych wierzeń. Chociaż nie mamy pewnych dowodów, że grzyby odgrywały w religii Słowian tak ważną rolę jak rośliny czy zwierzęta, jednak ich tajemnicze pojawianie się „znikąd”, związek z wilgocią, nocą oraz lasem, sprawiły, że w folklorze były postrzegane jako istoty stojące na granicy świata ludzi i świata duchów.
Czy istniały święte grzyby Słowian?
Niemal każda starożytna nacja odkryła halucynogenne działanie niektórych grzybów. Do tej pory są one używane w obrzędach szamanów. Najprawdopodobniej Słowianie również wykorzystywali te organizmy do swoich rytuałów. W kulturze ludowej grzyby traktowano inaczej niż rośliny, często uważano je za samodzielne „malutkie istotki”, które mogą zarówno pomagać, jak i szkodzić. To m.in. dlatego w wielu regionach Polski do dziś można usłyszeć powiedzenie, że grzybów nie należy „szukać”, lecz „wypatrywać”, a las sam pokaże je temu, kto zachowuje się w nim z szacunkiem. Powszechne było również przekonanie, że grzyby wyrastają tam, gdzie uderzył piorun. Łączono je więc z mocą nieba i bóstw burzy. W tradycji słowiańskiej mogło to być odległe echo związku z bogiem piorunów, Perunem.
Borowiki – „grzyby leśnych duchów”
W wielu regionach wierzono, że najpiękniejsze borowiki wyrastają tam, gdzie nocą przechodziły leśne duchy lub gdzie odpoczywali niewidzialni dla ludzi opiekunowie lasu z Innego Świata. Nie należało ich zbierać zachłannie, aby nie obrazić gospodarzy puszczy.
Muchomor – grzyb magiczny
Muchomor czerwony budził lęk i szacunek. Jego niezwykły wygląd sprawiał, że kojarzono go z magią, czarami i światem nadprzyrodzonym. W niektórych opowieściach miał być „stołkiem” dla leśnych skrzatów lub czarownic. Zielarze potrafili przyrządzać z niego skuteczne środki lecznicze, które zawsze stosowano z zachowaniem odpowiednich ceremonii.
Kręgi czarownic
Kręgi grzybów pojawiające się na polanach tłumaczono tańcami czarownic, rusałek lub innych istot nadprzyrodzonych. W niektórych regionach funkcjonowały jako „diabelskie kręgi”. Wchodzenie do takiego kręgu mogło sprowadzić chorobę, zawrót głowy lub zgubienie drogi w lesie. Dziś już wiadomo, że te struktury wiążą się z koliście rozrastającą się podziemną grzybnią.
Grzyby jako pokarm z zaświatów
Na niektórych terenach uważano, że grzyby powstają dzięki duszom zmarłych lub są darem przodków dla żywych. Dlatego podczas zbiorów należało zachowywać się spokojnie i z szacunkiem. Stąd też zwyczaj wigilijnej potrawy grzybowej, która miała być „łącznikiem” pomiędzy żywymi członkami rodziny a zmarłymi przodkami.
Grzyb paproci
Choć w legendach najczęściej pojawia się kwiat paproci, niekiedy opowiadano również o tajemniczym grzybie rosnącym tylko w noc przesilenia letniego. Miał pomagać odnaleźć drogę do wyjątkowych miejsc mocy.
Folklor polski o grzybach
- Jedno z opowiadań apokryficznych mówi o tym, jak Pan Jezus i św. Piotr przyszli pewnego razu do młynarza. Gościnny gospodarz poczęstował ich chlebem, którego Pan Jezus nie wziął, ale św. Piotr schował go do swojej torby podróżnej. Gdy szli przez las, Święty chciał po kryjomu zjeść chleb, lecz ile razy wziął go do ust, Pan Jezus zadawał jakieś pytanie, więc św. Piotr, aby odpowiedzieć, szybko musiał wypluć ugryziony kawałek. Z tych właśnie wyplutych kawałków, zmieszanych ze śliną Świętego, miały powstać grzyby.
- Autor XVIII-wiecznego zielnika pisał, że niektóre grzyby „podniecają ogień nieczysty”, a zażycie ich „pobudza do sprawy małżeńskiej”.
- Obfite pojawienie się grzybów w lasach zapowiadało „chaos śmierci”, najczęściej jakąś epidemię, wojnę lub po prostu wiele pogrzebów.
- Jak zbierać grzyby – kilka „fachowych porad” folklorystycznych:
– wyruszając na grzybobranie nie powinno się myć,
– grzyby należy zbierać tylko o świcie, bo im bliżej zmroku tym więcej nabierają „dziwnych mocy”,
– pierwszy znaleziony grzyb należy zostawić w lesie „na szczęście”, aby znaleźć kolejne,
– nie wolno gwizdać ani głośno krzyczeć, bo grzyby „schowają się” pod mchem,
– nie należy chwalić się przed wyjściem, że idzie się na grzyby – wtedy wróci się z pustym koszem,
– nie wolno liczyć znalezionych grzybów w lesie,
– pierwszego grzyba nie powinno się od razu ścinać – warto go najpierw dotknąć lub ukłonić się lasowi,
– zobaczenie małego grzyba natychmiast wstrzymuje jego wzrost, dlatego od razu należy go wyrwać,
– grzybów nie powinna zbierać kobieta menstruująca ani tym bardziej w ciąży, gdyż może się to dla niej skończy tragicznie,
– nie wolno deptać ani niszczyć trujących grzybów, ponieważ mogły należeć do leśnych duchów,
– nie należy wracać z lasu tą samą drogą, jeśli chce się ponownie znaleźć dobre grzybowisko.
Grzyby i dzisiejsza nauka
Dawniej grzyby przypisywano królestwu roślin. Obecnie poza zwierzętami i roślinami tworzą one oddzielne królestwo grzybów. W medycynie akademickiej oraz dietetyce długo utrzymywał się pogląd, że grzyby są ubogim surowcem, posiadającym jedynie smak i zapach. Nasi przodkowie doskonale znali jednak ich wartości lecznicze oraz odżywcze, które współczesna nauka już w pełni potwierdziła.

