Muchomor – niebezpieczna moda

Muchomor czerwony (Amanita muscaria) od wieków pojawia się w kulturze ludowej, baśniach i ikonografii. W literaturze etnograficznej opisano przypadki rytualnego wykorzystywania tego grzyba przez niektóre ludy Syberii, a także w naszej rodzimej medycynie tradycyjnej. Historyczne praktyki nie stanowią jednak dowodu skuteczności ani bezpieczeństwa współczesnych produktów zawierających wyciągi z muchomora. Tymczasem w ostatnich latach coraz częściej jest on promowany jako źródło substancji psychoaktywnych sprzedawanych w postaci ekstraktów, kapsułek czy urządzeń do waporyzacji (inhalacji). W mediach i na platformach internetowych pojawiają się twierdzenia o jego korzystnym działaniu na psychikę oraz o „bezpiecznych” właściwościach zdrowotnych. Czy to prawda?

Jakie substancje znajdują się w muchomorze i jak działają

Muchomor czerwony nie jest klasycznym grzybem halucynogennym zawierającym psylocybinę. Jego działanie psychoaktywne wynika z obecności innych składników, które posiadają zupełnie inny profil działania. Najważniejsze z nich, mające wpływ na organizm człowieka to:

  • Muscymol (muscimol) – główny związek odpowiedzialny za psychoaktywne działanie muchomora czerwonego. Działa przede wszystkim w ośrodkowym układzie nerwowym.
  • Kwas ibotenowy – neurotoksyna odpowiedzialna za część objawów zatrucia. Wywołuje pobudzenie ośrodkowego układu nerwowego. Pod wpływem ogrzewania i innych procesów może ulegać przemianie do muscymolu.
  • Muskaryna – pobudza przywspółczulny układ nerwowy. W muchomorze czerwonym występuje w niewielkich ilościach i nie odpowiada za jego główne działanie psychoaktywne, a jej obecność ma mniejsze znaczenie toksykologiczne w porównaniu z muscymolem i kwasem ibotenowym. 

Ryzyko i toksyczność – co mówi nauka

A). Udokumentowane przypadki zatrucia – badania medyczne i raporty toksykologiczne pokazują, że spożycie muchomora lub produktów zawierających jego związki może prowadzić do nudności, wymiotów, senności, ślinienia, dezorientacji, drgawek, omamów, nagłych zmian stanu świadomości, braku koordynacji ruchowej, a także zaburzeń pracy układu nerwowego, żołądkowo-jelitowego i sercowo-naczyniowego. W ciężkich przypadkach zatrucie może wywołać poważne powikłania neurologiczne oraz ogólnoustrojowe i wymagać hospitalizacji.

B). Brak standaryzacji i kontroli – nowo pojawiające się na rynku produkty z muchomora często nie mają jasno określonej dawki psychoaktywnych substancji, nie są poddawane testom jakości i czystości, a także mogą zawierać inne toksyny lub zanieczyszczenia. Produkty sprzedawane jako żywność lub suplementy bez odpowiedniej oceny bezpieczeństwa, pochodzące z niepewnych źródeł, kupowane na aukcjach internetowych czy sprzedawane poza oficjalnym obrotem, mogą być nieprzewidywalne pod względem działania. Często nie mają wiarygodnej informacji o rzeczywistym stężeniu substancji psychoaktywnych ani o ich pełnym składzie. Problemem jest zatem nie tylko sam muchomor, lecz także jakość produktów sprzedawanych pod jego nazwą. W przypadku części dostępnych na rynku preparatów konsument może nie mieć pewności, jakie substancje rzeczywiście zawierają i w jakim stężeniu. Istnieje więc realne ryzyko zatrucia o różnym nasileniu.

C). Moda na mushroom edibles, czyli jadalne produkty spożywcze (np. żelki, czekoladki, ciastka), zawierające substancje psychoaktywne lub halucynogenne pochodzące z grzybów. Są one coraz częściej sprzedawane w formie łatwej do pomylenia ze zwykłymi słodyczami. Rodzi to szczególne ryzyko dla dzieci i osób bez doświadczenia. Zgłaszano już bardzo poważne zatrucia z zaburzeniami świadomości, wymagające interwencji lekarskiej. Przypadki te pokazują, że określenie „mushroom” na opakowaniu nie gwarantuje ani dobrego składu, ani przewidywalnego działania. Produkt reklamowany jako „mikrodawka” lub naturalny środek poprawiający samopoczucie może zawierać kilka substancji psychoaktywnych, których ilość i wzajemne działanie są trudne do przewidzenia. FDA w grudniu 2024 r. poinformowała, że Amanita muscaria, jej ekstrakty oraz muscymol, kwas ibotenowy i muskaryna nie są dopuszczonymi składnikami konwencjonalnej żywności w USA, a agencja zaleciła konsumentom unikanie żywności zawierającej te składniki.

Muchomor – szansa na terapię?

Obecnie nie istnieją preparaty z Amanita muscaria dopuszczone jako leki stosowane w terapii zaburzeń psychicznych. Pojawiają się jednak poważne naukowe dyskusje o potencjalnych terapeutycznych aspektach tego muchomora, choć póki co dowody kliniczne są niewystarczające, a badania wciąż trwają. Wszelkie preparaty do stosowania wewnętrznego powinny więc pochodzić ze sprawdzonych źródeł i być przyjmowane jedynie z rekomendacji medycznych pod nadzorem ekspertów. Samodzielne stosowanie może prowadzić do ciężkiego zatrucia oraz poważnych powikłań neurologicznych i ogólnoustrojowych, zwłaszcza przy dużych dawkach lub niewłaściwie przygotowanych produktach. Długofalowe skutki regularnego używania preparatów z muchomora wciąż pozostają słabo poznane.

A co z medycyną tradycyjną?

Sama nazwa muchomor / muchomór pochodzi od zlepku słów „morzyć muchy”, gdyż wyrabiano z niego popularną trutkę na te dokuczliwe owady. Ze źródeł etnograficznych wiadomo również, że dawni zielarze przygotowywali z muchomora różne mazidła do użytku zewnętrznego, stosowane głównie „w boleniach kości”. Na współczesnym rynku okołomedycznym dostępnych jest kilka maści z muchomora czerwonego (Amanita muscaria) do stosowania zewnętrznego. Oprócz samego grzyba często występują dodatki takie jak żywokost, jad pszczeli, olej konopny, glukozamina czy chondroityna. Preparaty tego typu są reklamowane jako środki do masażu mięśni i stawów, mające przynosić uczucie rozgrzania lub łagodzić dolegliwości bólowe (gł. reumatyczne). W tym przypadku należy brać pod uwagę współdziałanie wszystkich składników produktu, a nie przypisywać obserwowanego efektu samemu muchomorowi.

Ważne środki ostrożności przy stosowaniu maści:

  • Tylko do użytku zewnętrznego! Muchomor czerwony zawiera substancje toksyczne (trujące), dlatego maści nie należy spożywać ani stosować u dzieci czy kobiet w ciąży. Nie wolno też stosować preparatu na uszkodzoną skórę, rany, błony śluzowe ani w okolicach oczu. Po aplikacji zawsze trzeba dokładnie umyć ręce. 
  • Preparaty te nie powinny być traktowane jako zamiennik standardowego leczenia. Jeśli preparat jest reklamowany jako produkt leczniczy lub suplement, warto sprawdzić jego rzeczywisty status prawny i skład, zamiast opierać się wyłącznie na deklaracjach sprzedawcy.

Praktyczne zalecenia

Naturalne pochodzenie nie jest dowodem bezpieczeństwa. Zarówno rośliny, jak i grzyby wytwarzają związki, które mogą działać leczniczo, obojętnie lub toksycznie. Dlatego warto zachować ostrożność wobec produktów reklamowanych jako „naturalne”, zwłaszcza gdy przypisuje się im właściwości zdrowotne bez potwierdzenia w wiarygodnych badaniach klinicznych. W przypadku produktów z muchomora nie eksperymentujmy na własną rękę, unikajmy preparatów niewiadomego pochodzenia, szukajmy informacji i konsultacji u solidnych specjalistów w dziedzinie fitoterapii oraz medycyny naturalnej.